Do przemyślenia...

To tylko dziecko! Tłumaczą matki, których potomstwo maca warzywa i owoce na ryneczku, uszkadzając je i gniotąc. To tylko dziecko! Mówi mamusia, której bąbelek maże brudnymi rączkami po witrynie chłodniczej. To tylko dziecko! Mówią rodzice, których latorośl zachowuje się w knajpie jak szympans w klatce w zoo. To tylko dziecko! śmieje się mama, której synalek właśnie ją kopnął i powiedział, że jest głupia. To tylko dziecko! Rzecze ojciec, kiedy jego córeczka zwraca się do wychowawczyni w przedszkolu jak do koleżanki. To tylko dziecko! Mówią mamusia i tatuś, gdy potomstwo zamęcza zwierzę i sprawia mu ból. To tylko dziecko! Tłumaczą rodzice, których dziecko wrzuciło do sieci film, ośmieszający kolegę narażając go na hejt, drwiny i szyderstwa.
To nie jest TYLKO dziecko drodzy rodzice.
To jest AŻ dziecko!
Dziecko trzeba wychować. I nie da się tego zrobić, kiedy ono skończy ileś tam lat.
Wychowanie zaczynamy w dniu narodzin!
Dziecko bez wyznaczonych granic i dobrych wzorców jest jak rozbitek na środku oceanu. Nie wie, w którą stronę płynąć, żeby znaleźć bezpieczny brzeg. Próbuje w tę, we w tę, miota się i ostatecznie może utonąć. Albo jak kierowca na autostradzie bez żadnych znaków drogowych, wyznaczonych pasów ruchu i barierek.
Nie stawiajmy dzieci w sytuacji, w której będą one musiały wziąć na siebie ciężar braku wychowania z naszej strony.
Nie pozwólmy na „róbta co chceta”, bo to tylko dziecko.
Dzieci pozostawione same sobie, bez jasno wytyczonych zasad, bez stawianych wymagań, bez wytyczania NASZYCH granic, bez mądrego „NIE”, te, których niewłaściwe zachowanie jest wiecznie tłumaczone tekstem TO TYLKO DZIECKO, są niedojrzałe, lękliwe, impulsywne, agresywne i roszczeniowe.
 
Wychowanie bez stresu to wychowanie zgodnie z granicami, które my rodzice pokazujemy dziecku. Zgodnie z obowiązującymi normami społecznymi i oczekiwaniami. Dziecko pozostawione bez przywództwa rodzica traci poczucie bezpieczeństwa i jego osobowość zostaje wypaczona.
 
Ono musi mieć punkt odniesienia!
 
W konsekwencji dzieci stają się ofiarami braku wychowania, a sfrustrowani rodzice tracą grunt pod nogami.

Do przemyślenia…